Nareszcie wiosna! Nie tylko kalendarzowa, ale i za oknem. Po kilku cieplejszych dniach i wczorajszym deszczu wreszcie zauważalnie zazieleniły się łąki, w wielu miejscach nadal podtopione. Człapią po nich gęgawy w parach, a w górze czajki prezentują zawzięcie wymyślne "korkociągi", a krzyki pikują z charakterystycznym "beczeniem" sterówek. Przyleciały już pierwsze krwawodzioby, które chętnie założą gniazda w rewirach czajek, aby wykorzystać ich waleczność w sytuacji zagrożenia jaj i piskląt. Spotkamy jeszcze stada białoczółek i zbożówek na polach oraz łabędzie krzykliwe, ale dominują już wiosenni przybysze. Przede wszystkim w komplecie są kaczki (świstuny, rożeńce, czernice, głowienki, gągoły, cyranki, cyraneczki, płaskonosy, krakwy i oczywiście krzyżówki), można ćwiczyć ich rozpoznawanie. Z ptasiego drobiazgu w okolicy śpiewają m.in. skowronki, zięby, dzwońce, szpaki i potrzeszcze.
Z powodu wysokiego poziomu wody (cała betonka pod wodą) polecamy spacery wałami w okolicach Słońska i Kłopotowa oraz wyprawę na Polder Północny w parku narodowym. Właśnie na północ od Warty wczesną wiosną jest bardzo ciekawie, nie tylko z powodu ptaków. Otwarte przestrzenie z niską roślinnością ułatwiają obserwacje. Zobaczymy i usłyszymy tam żurawie, które zajmują rewiry lęgowe. W ciągu dnia z łatwością spotkamy dziki, sarny, a czasem chmary jeleni. Przy odrobinie szczęścia - bobra, norkę amerykańską lub szopa pracza, a przynajmniej ich ślady.
Jeśli ktoś chciałby uniknąć tłoku, choć w Ujściu Warty to na razie nie jest wielki problem, zapraszamy do Słońska w pierwszej połowie kwietnia. Jeśli jednak lubicie Państwo miłe towarzystwo zapraszam na kolejny Zlot Obywateli Rzeczpospolitej Ptasiej 24 kwietnia, program zlotu będzie wkrótce na stronie www.tps-unitisviribus.org.pl.











